Nauczyciel – lider. Jak budować autorytet?
Od kilku tygodni można już nabyć w księgarni tę pozycję książkową. Jest to poradnik, który:
- Udziela odpowiedzi na pytanie:, Dlaczego we współczesnej szkole coraz trudniej zdobyć i utrzymać autorytet?
- Nauczycielom zmagającym się z problemami pomaga dostrzec i wzmocnić swoje słabe „strony”. Pokazuje gdzie tkwi przyczyna ich kłopotów związanych z autorytetem: jego brakiem, utrzymaniem, spadkiem czy utratą
- Pomaga studentom studiów pedagogicznych na lepsze przygotowanie się do pracy z młodzieżą już na samym starcie. Zaoszczędzi eksperymentowania „na ślepo” w kwestii sprawowania roli lidera i przewodnika
- Wskazuje konkretne zasady i aspekty skutecznego przywództwa, niezbędne na stanowisku nauczyciela i wychowawcy
- Pomaga stworzyć nauczycielowi system, w oparciu, o który zbuduje i utrzyma autorytet wyzwalający, autorytet lidera, przewodnika grupy
- Daje konkretne wskazówki, jak rozmawiać z uczniami, rodzicami uczniów, aby zainspirować i umotywować ich do współpracy w celu osiągania wytyczonych celów dydaktycznych i wychowawczych
- Wskazuje sposoby – jak radzić sobie z tzw. trudnymi uczniami, a nawet sprawić, że wielu z nich zmieni swoje wrogie nastawienie do nauczyciela.
- Podaje konkretny przepis na to, jak od podstaw zbudować i utrzymać autorytet wyzwalający w oparciu o zasady, na których opiera się skuteczne przywództwo
Oto fragment z części wstępnej poradnika „Nauczyciel-lider. Jak budować autorytet?”
„Rozpoczynając szkolenia dla nauczycieli, które prowadzę od kilku lat, często zadaję pytanie:, Kto z państwa jest liderem? Na ogół tylko 20% zgromadzonych podnosi rękę. Następnie pytam:, Kto przewodzi na lekcjach, które prowadzicie? Sens tego pytania jest lepiej rozumiany i zgłasza się coraz więcej osób. Niewielu nauczycieli zdaje sobie sprawę, że stojąc na czele klasy – są liderami. Przewodzą grupie uczniów, czy to przedszkolaków, czy maturzystów.
Liderem jesteś na każdej lekcji, którą prowadzisz. Bez względu na to, czy tak o sobie myślisz, czy nie. Jeżeli Twoi uczniowie z własnej woli podporządkowują się Twoim decyzjom, a ich rodzice wspierają Cię, to najprawdopodobniej jesteś skutecznym liderem. Jeśli zaś masz kłopoty z zachowaniem autorytetu, niniejszy poradnik pomoże Ci rozwiązać ten problem i stać się skutecznym liderem dla Twoich uczniów, wychowanków i ich rodziców.”
Jeśli czytałeś, podziel się proszę swoją opinią tutaj na blogu>>>
Poradnik ten powstał w oparciu o program szkoleniowy realizowany od 2007 roku w ramach Szkolenia i Treningu Umiejętności Przywódczych (SiTUP).
W tym roku także, już 14 września rusza kolejna, III edycja SiTUP, do której dostęp mogą mieć teraz wszyscy nauczyciele, bez względu na miejsce zamieszkania, ponieważ program będzie realizowany na platformie szkoleniowej w Internetowym Klubie Nauczycieli.
5 września 2009 @ 06:24
W środę oglądałam film „Młodzi, gniewni”, który opowiada autentyczną historię nauczycielki i wyjątkowo trudnej grupy uczniów. Dwa dni wcześniej skończyłam czytać tę książkę ( Nauczyciel – lider. Jak budować autorytet).
To niesamowite, ale podobieństwo postawy nauczycielki LouAnne Johnson do zasad postępowania lidera, które pani opisuje jest uderzające!
Osobiście jestem pełna uznania. Książka wciąga od pierwszego akapitu i czyta się ją „od deski do deski”. Wreszcie coś konkretnetnego! Moim zdaniem to lektura obowiązkowa dla każdego nauczyciela. Do tego film “Młodzi gniewni” i wszystko jasne - dlaczego jedni nauczyciele potrafią sobie zjednać uczniów, a inni nie? Pozdrawiam gorąco - kursantka Basia S
5 września 2009 @ 19:40
Zgadzam się z Basią i polecam tę lekturę wszystkim, którzy uskarżają się na brak autorytetu :)))
6 września 2009 @ 14:34
Jak dla mnie rewelacja! Książkę czyta się z wielką przyjemnością, bo napisana jest bez zbędnego zadęcia, prosto i przejrzyście. Uważam, że powinna być obowiązkową lekturą dla każdego wychowawcy i studenta pedagogiki, który też kiedyś będzie wychowawcą. Poradnik zawiera niezwykle praktyczne rady, bazujące na doświadczeniu pedagogicznym i psychologicznym oraz nowatorskie spojrzenie na problem wzajemnych relacji nauczyciel-uczeń. Wreszcie jest szansa, aby zrozumieć w czym tak naprawdę tkwi problem, związany z tzw. upadkiem autorytetu nauczyciela.
Dziękuję za tę książkę, bo dała mi klucz do sukcesu! :*
7 września 2009 @ 14:41
Cześć wszystkim… I kochanej pani lektor też
Dośka się kłania, wierna studentka. Wiecie, co mi przyszło do głowy? Pytanie za 100 punktów. Basia mnie natchnęła wspominając film „Młodzi, gniewni”. Film oglądałam już kilka razy, książki niestety jeszcze nie przeczytałam, ale z pewnością jest świetna tak jak szkolenia! Chciałam zamówić, lecz na razie brak w księgarni. Wracając do filmu, mam pytanie:, Dlaczego jest tak niewiele produkcji filmowych, które pokazują wyjątkowych nauczycieli? Nie wierzę, że brak ich wśród nas! O lekarzach produkuje się filmy, o księżach. Gloryfikuje się te zawody pokazując niebanalne sylwetki! A nauczyciele to przepraszam - „od macochy”? Na palcach jednej ręki można policzyć filmy o wspaniałych belfrach. Nie ma żadnego polskiego serialu, w którym byłby pokazany nauczyciel i wychowawca, będący wzorem, autorytetem. W każdej profesji mogą być i geniusze i partacze. Filmy pomagają budować wizerunek. Buduje się lub poprawia wizerunek lekarzy, policjantów i księży, a kto pomyślał, aby wyprodukować film lub serial, w którym pomaga się budować wizerunek zawodu nauczyciela?????? Może i my doczekamy się wreszcie swoich rzeczników w mediach? Może ktoś wpadnie na pomysł, aby zrobić serial o nauczycielu liderze w polskiej szkole??? W Klubie jest wystarczająco dużo osób, które mogłyby kandydować do roli głównej! Zamiast narzekać na spadek autorytetów w szkole, na coraz trudniejszą młodzież może zewrzyjmy szeregi i zróbmy coś! Czytuje ktoś komentarze pod artykułami np. na Onet lub na innych serwisach informacyjnych? Poczytajcie! Jeśli tylko pojawia się coś na temat szkoły, pojawia się stado „trolli”, które używają sobie na naszej profesji wzdłuż i w poprzek. Nie dajmy się!
8 września 2009 @ 12:08
Od początku brałam udział w webcastach I edycji SiTUP i jestem pod wrażeniem Twojego ciepła i wnikliwości z jaką podchodzisz do omawianych tematów. Czasami czułam się, jakby klapki spadały z moich oczu, bo niby to czy tamto wiedziałam. Ale to, że tylko wiedziałam nie pomagało. Zastosowałam się do Twoich wskazówek i z początkiem roku bez problemu pozyskałam poparcie kilkorga rodziców, na którym bardzo mi zależało.
Ps. Dziękuję, że ciągle potrafisz mobilizować do pracy nad sobą. Pozdrawiam wszystkich nauczycieli i klubowiczów.
Grażyna
8 września 2009 @ 13:42
To szkolenie bardzo mi pomogło odważniej stawiać pierwsze kroki w zawodzie nauczyciela. Na studiach nie dostałam tylu wskazówek i porad w kwestii radzenia sobie z młodzieżą, co podczas całego kursu. A przecież w ostatnich latach zaszło rzeczywiście dużo istotnych zmian. Młodzież nie jest ani gorsza ani lepsza niż dawniej. Jest inna, można powiedzieć „BARDZIEJ”: bardziej odważna, bardziej pewna siebie, bardziej wymagająca. Wie więcej o świecie, bo ma szerszy dostęp do informacji. Musimy się z tym pogodzić i sami zacząć od siebie wymagać więcej. Bardzo dobrze, że powstała taka książka, jeszcze jej nie mam ale na pewno zakupię.
8 września 2009 @ 14:55
Szkolenie zainspirowało mnie do pracy nad sobą i dokonania pewnych zmian nad sposobem myślenia o swoim zawodzie. Czuję się ogromnie podbudowana. Teraz potrafię w większym zakresie wykorzystywać każdą, najmniejszą nawet okoliczność, aby wywiązywać się z roli lidera. To niesamowite, jak wiele okazji do tej pory nie zauważałam. SiTUP jest wart polecenia, bo autentycznie pomaga i rozszerza horyzonty.
Izabela K
8 września 2009 @ 22:15
Dorotko, a ja widziałam kilka amerykańskich filmów o świetnych nauczycielach
Tytułów nie pamiętam, ale wszyscy bohaterowie mieli jedną wspólną cechę: szli pod prąd. To byli indywidualiści z poczuciem własnej wartości, którzy mieli odwagę przeciwstawić się własnemu środowisku. I to chyba było ich najtrudniejszym zadaniem. Prowadzili zajęcia w sposób niekonwencjonalny, podważali nawet uznane autorytety, jeśli uznali, że zamiast rozwijać, tłamszą w uczniach ich osobowość. Nonkonformiści, gotowi narazić nawet swoją reputację, by osiągnąć zamierzony cel. Co rzucało się w oczy? Oni zawsze stali po stronie uczniów, wymagali, ale jednocześnie ich rozumieli, mieli dystans do siebie, do świata, do zawodu. Potrafili wydobyć ze swoich uczniów to, co w nich najlepsze. Ale zawsze na początku filmu, doświadczali upokorzeń, musieli się zmierzyć nie tyle z klasą, z dyrekcją, co…z samym sobą i własnym poczuciem ważności. Swój autorytet budowali powoli, ale na solidnych podstawach. Rozumieli rzecz, która umyka niektórym z nas: na autorytet trzeba sobie zasłużyć swoją własną postawą i zachowaniem. Nikt nie ma autorytetu przydzielonego odgórnie, tylko dlatego, że jest nauczycielem.
Zwalanie całej winy za upadek autorytetu nauczyciela tylko na uczniów, rodziców, system, małe zarobki… bez zastanowienia się nad sobą i własnymi niedociągnięciami, jest moim zdaniem, co najmniej “niepedagogiczne”
“Ten mi najmilszy nauczyciel bywa, który jako naucza tak sam wykonywa”
Jan Kochanowski