Już wkrótce wakacje i każdy z nas ma już pewnie jakieś plany urlopowe. Ja chcę Cię dzisiaj zaprosić na wirtualną podróż do krajów azjatyckich ( Tajlandii, Kambodży i Birmy ( Mandalay). Birma to wyjątkowy kraj, miejsce fantastycznych zabytkowych budowli, przyjaznych ludzi i tropikalnej pogody.
Liderzy wyróżniają się spośród innych tym, że mają wizję i podążają za swoją wizją. Na pewno w Twoim środowisku jest ich niemało i są to nauczyciele.
Jedną z takich osób na „moim podwórku” (czyli w Trójmieście) - człowiekiem, który konsekwentnie realizuje swoje pasje życiowe jest Janusz Pierzak; bard, poeta, kompozytor, prozaik, satyryk, z zawodu NAUCZYCIEL http://pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_Pierzak
Janusza pamiętam jeszcze z czasów studenckich, oraz wspólnych wypraw w większym gronie nad mazurskie i kaszubskie jeziora. Jasiu zawsze zabierał ze sobą gitarę, harmonijkę, oraz kilka sporej grubości zeszytów z zapisanymi tekstami piosenek. Korzystaliśmy z nich podczas wieczorów gitarowych przy ognisku. Już wtedy Janusz pisał własne teksty, grał jednocześnie na gitarze i harmonijce oraz śpiewał. Przez kolejne lata rozwijał swoją pasję i dzisiaj ma już pokaźny dorobek w postaci płyt autorskich, tomiku wierszy, publikacji w prasie literackiej i lokalnej. Do tradycji należą regularne recitale, na których prezentuje pieśni Okudżawy, Wysockiego, Brassensa, Stachury a także własne kompozycje.
Dzisiaj mamy zaproszenie do Cafe del Arte w Sopocie na Recital Autorski Janusza pt. PIOSENKI Z ULICY SZTORMOWEJ, który odbędzie się 21 maja w sobotę o godzinie 19.00.
Jeśli zaś mieszkasz zbyt daleko, aby wybrać się razem z nami – włącz głośniki i posłuchaj kompozycji „Niebieskookie kawki” z płyty pt. Na ulicy sztormowej.
Mówi się, że fortuna kołem się toczy i jak to w życiu bywa prawdopodobnie prędzej czy później przytrafi się nam jakiś niefart, pech, zła passa, niepowodzenie, czy jak niektórzy mówią – porażka.
Goethe powiedział kiedyś, że „Potykając się można zajść daleko. Nie wolno tylko upaść i nie podnieść się”.
Ludziom którzy odnieśli sukcesy życiowe przytrafiały się także nieszczęścia i porażki. Rey Charles, jako pięciolatek był świadkiem utonięcia swojego młodszego brata, sławny muzyk stracił wzrok, kiedy miał siedem lat, a kiedy miał lat 17 stracił oboje rodziców. Te trudnie przeżycia nie przeszkodziły mu stać się jednym z największych muzyków XX wieku, jednym z pierwszych czarnych muzyków osiągających sukcesy także w muzyce country. Zdobył nagrodę Grammy (odpowiednik muzycznego Oscara). Inny przykład…
Dziękuję za sympatyczne komentarze i mnóstwo miłych informacji zwrotnych po poniedziałkowym audio „Filozofia klepsydry”. Wszelkie Państwa sugestie, co do tematyki kolejnych „pocztówek” będą uwzględnione. Oczywiście po kolei i jeden temat po drugim. Otrzymałam do dziś także dwa zapytania, na które tym razem odpowiadam na blogu.
Napisał do nas zbulwersowany rodzic przyszłorocznej maturzystki z zapytaniem – Czy dozwolone jest ustalanie wewnętrznych reguł dopuszczających odpowiedzialność zbiorową na maturze? Oto obszerne fragmenty tego listu. czytaj dalej »
15 kwietnia 2010 na Uniwersytecie Gdańskim odbyła się konferencja dla nauczycieli wychowania przedszkolnego. Uczestnicy, a ściślej ujmując - uczestniczki, ( ponieważ panie zdominowały sektor nauczania przedszkolnego) mogły zapoznać się nowościami wydawniczymi WSiP, wśród których tegorocznym hitem jest niewątpliwie publikacja, pomocna w przeprowadzeniu diagnozy gotowości edukacyjnej dziecka.
Jednym z punktów tego spotkania był wykład połączony z prezentacją slajdów na temat budowania poczucia wartości i podmiotowości rodziców w celu pozyskania ich do współpracy, który miałam przyjemność poprowadzić.
Pragniemy coraz lepiej porozumiewać się z rodzicami naszych wychowanków, jednak w praktyce okazuje się, że to nie jest takie łatwe zadanie. Dzisiaj większość rodziców ciężko pracuje i czytaj dalej »
Nagła śmieć najpierw szokuje, a następnie skłania nas do refleksji i nasuwa wiele pytań. Ważne jest abyśmy nie starali się pochopnie dokonywać oceny i umieli godnie zachować. Nie sztuka wychwalać kogoś po śmierci - bo bardziej chyba robimy to w takim przypadku dla siebie aniżeli dla kogoś, kto już nie może nas usłyszeć.
Marzy się nam front jedności w relacjach nauczyciele – rodzice. Niestety, okazuje się, że w praktyce trudno o dobre porozumienie pomiędzy tymi dwoma grupami. Dlaczego tak się dzieje? Kto jest odpowiedzialny za kształtowanie wzajemnych relacji? Przecież obie strony mają wspólny cel – nauczanie i wychowanie dzieci.
Z przyjemnością obserwuję jak od pewnego czasu rozkwita forum nauczycieli http://www.publikacje-nauczycieli.pl/brdIndex.php i do naszych dyskusji dołączają także rodzice. Dzisiaj polecamy dwa wątki „Praca w ramach dziewiętnastej godziny” oraz „Religia w szkole”. Znajdziecie tam Państwo wypowiedzi zarówno nauczycieli jak i rodziców niebędących nauczycielami.
A oto fragmenty:
„Praca w ramach dziewiętnastej godziny”
Asia napisała: „Kochani, co sądzicie na temat pomysłu Ministerstwa Oświaty, by nauczyciele prowadzili społecznie jedną godzinę dodatkowo? W przyszłym roku będą to dwie dodatkowe godziny. A za dwa lata może trzy…? Są to godziny do dyspozycji dyrektora, najczęściej w postaci zajęć opiekuńczych, wyrównawczych i rozwijających zainteresowania uczniów. Fajnie, ale dlaczego mamy to robić za darmo? Tylko ktoś, kto kompletnie nie ma pojęcia o faktycznym czasie pracy nauczycieli, mógłby coś takiego wymyślić… ”czytaj dalej>>>
„Religia w szkole”
Asia napisała: „Uważam, że religia katolicka powinna być nauczana wyłącznie w salach przykościelnych. W szkole wprowadziłabym jedynie etykę, elementy filozofii i psychologii. Uczeń powinien poznać wiele religii, nurtów filozoficznych na przestrzeni całej swojej edukacji szkolnej, by potem mógł SAM dokonać wyboru. W ogóle ubolewam nad tym, że już od najmłodszych lat zmusza się dzieci do wychowania w duchu wiary rodziców, nie pytając ich o zdanie!!! Każdy ma prawo do wyboru własnej drogi rozwoju duchowego, dlaczego więc Rzecznik Praw Dziecka nie reaguje na to, że dzieci nie mają prawa do żadnego wyboru! Muszą robić tak, jak sobie życzą ich rodzice, jakby dziecko było własnością rodzica…czytaj dalej >>>
Czas ferii to sprzyjający okres, aby zrobić coś pożytecznego dla własnego zdrowia. W ferworze codziennych obowiązków rzadko zastanawiamy się nad zdrowym stylem życia. Jeśli nie nękają nas jakieś poważne dolegliwości, to na ogół uznajemy, że „nie trzeba się martwić na zapas”. Chyba każdy z nas pamięta fraszkę J. Kochanowskiego i słowa „Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz”.
Zdrowie, to nie tylko brak choroby. Człowiek zdrowy cieszy się dobrym samopoczuciem fizycznym, psychicznym i społecznym. Zwróćmy uwagę na to, że klika lat temu dodano do definicji zdrowia uzupełnienie „sprawność do prowadzenia produktywnego życia społecznego i ekonomicznego”.
Jeśli chcemy czerpać radość z życia to warto zadbać o swoje zdrowie: fizyczne emocjonalne, duchowe i intelektualne.
Jednym z fascynujących sposobów łączących w sobie wszystkie pięć wymienionych poniżej aspektów dbałości o zdrowie jest amatorskie nurkowanie. Wymaga dobrej kondycja fizycznej, odpowiedzialności i równowagi emocjonalnej, budowania dobrych relacji z innymi, zaspokaja potrzebę zdobywania nowych doświadczeń, oraz umożliwia duchowe i estetyczne przeżycia np. podziwianie piękna natury, itp.
Zapraszam Cię na kilkuminutową wyprawę do podwodnego świata Morza Czerwonego w Zatoce Akaba.
Zdrowie fizyczne. Aby zachować dobre zdrowie fizyczne musimy aktywnie o nie dbać, a to oznacza prowadzenie takiego stylu życia, który przyczynia się do zachowania zdrowia fizycznego. Czy dbasz o swoją kondycję fizyczną adekwatnie do własnych możliwości i wieku?